JORDANIA - Informacje turystyczne i praktyczne

JORDANIA
Informacje turystyczne i praktyczne

 

Jordania- kraj na Bliskim Wschodzie,  to jedno z najbardziej przyjaznych dla turystów państw arabskich. To miejsce tak antyczne jak i współczesne, tak bogate jak ubogie, tak prawdziwe jak i mistyczne. Ta mieszanka starożytności ze współczesnością w najlepszym wydaniu jest bezsprzecznie celem wycieczek wszystkich, którzy planują odkryć orient i jego zapierającą dech w piersiach historię. Jordania jako państwo powstała w wyniku upadku imperium otomańskiego. W pierwszej fazie Brytyjczycy - korzystając z mandatu Ligi Narodów w Palestynie - utworzyli na wschód od Jordanu emirat Transjordanii. Po II wojnie światowej Transjordania wraz z Cisjordanią utworzyły Jordańskie Królestwo Haszymidzkie. Wszystko zmieniło się po wojnie w 1967 roku, kiedy to Jordania utraciła Zachodni Brzeg oraz wschodnią Jerozolimę. Pamiętać należy, że 80% powierzchni tego niewielkiego kraju zajmuje pustynia rozciągająca się aż do Syrii, Iraku i Arabii Saudyjskiej. Krajobrazy pustynne dominują i nadają charakter temu krajowi. Dostęp do morza zapewnia port w Akabie. Już w X w. p.n.e. istniał tu ośrodek wytopu miedzi i wioska rybacka. W czasach rzymskich biegła tu ważna droga z Damaszku do Egiptu i Palestyny.

Wiza - Obywatele RP mają obowiązek posiadania wiz uprawniających do wjazdu i pobytu. W Państwa imieniu o przyznanie wiz wjazdowych będzie ubiegać się nasze biuro. Nie ma obowiązku okazania biletu powrotnego ani posiadania określonej kwoty pieniędzy na czas pobytu. Zaleca się, aby osoba dorosła samotnie podróżująca z dzieckiem miała dokumenty poświadczające jej prawo do opieki nad nim.

Czas - W stosunku do Polski (czas środkowoeuropejski) różnica wynosi + 1 godzin.

Język - arabski (urzędowy), angielski powszechnie rozumiany przez klasę średnia i wyższą

Ludność - liczba ludności wynosi ok. 6 mln; główne grupy etniczne to: Arabowie-87%, Aramejczycy-7%, Czerkiesi-2% oraz Ormianie, Turcy i Kurdowie- 2%. Społeczeństwo Jordanii jest bardzo młode (ok.37% ludności to osoby poniżej 15. lat), co jest rezultatem dość wysoko postawionej służby zdrowia (średnia wieku: 72 lata) oraz powszechnej wielodzietności. Wyższy poziom życia w mieście powoduje migracje (79% ludności żyje w miastach), ale także bezrobocie (oficjalnie 15%).

Nauka i szkoła - szkolnictwo podstawowe obejmuje w zasadzie całe społeczeństwo, istnieje 20 państwowych i prywatnych szkół wyższych. Stosunkowo dużo Jordańczyków studiuje za granicą.

Waluta - jednostką monetarną w Jordanii jest dinar JD; 1JOD = 3,54 PLN. Walutę można wymieniać w bankach i w kantorach. Banki są czynne w godz. 8.30 12.30 oraz 15.30 - 17.30 od soboty do czwartku. Banknoty występujące w powszechnym obiegu mają nominały: 20,10, 5 i 1 dinar, oraz 500 filsów. Monety: 500, 250, 100, 50, 25, 20, 10, 5 i 1 fils.

Poczta i telefon - Znaczek na list do Europy kosztuje ok.300 filii, a na kartkę ok.200 filii. Numer kierunkowy do Jordanii to +962. Za granicę można dzwonić z urzędów pocztowych w Ammanie, ale na połączenie czeka się ok. 0,5 h. (ok. 2,75 JD za minutę) . Dwaj operatorzy JPP i Alo oferują karty telefoniczne (od 1 do 15 JD), za pomocą których w wybranych budkach można wykonywać zarówno rozmowy lokalne, jak i międzynarodowe.  Możliwość korzystania z telefonu komórkowego - należy sprawdzić u „swojego” operatora komórkowego.

Elektryczność - 230 V , 50 Hz  Standardowe wtyczki pasują do większości gniazdek.

Kuchnia i wyżywienie - Proste potrawy sprzedawane na ulicznych straganach są smaczne i tanie, choć ich wybór bywa dość ograniczony. Dwie najczęściej spotykane to falafel (felafel) i szawarma. Pierwszą przyrządza się z mielonej ciecierzycy, wymieszanej z przyprawami, uformowanej w kulki i smażonej na głębokim oleju. Zwykle falafel dostępny jest pod postacią kanapki w chlebie pita, z sałatką i ewentualnie hummusem. Szawarma to arabski odpowiednik greckiego gyros czy tureckiego kebabu. Kucharz ścina z pionowego rożna wąskie paski mięsa jagnięcia lub kurczaka, miesza na blasze z kawałkami pomidorów i innych warzyw, po czym wkłada wszystko do rozciętego chleba pita.
Tu i ówdzie można skosztować gęstego pureé z bobu (ful), nakładanego zazwyczaj chochlą do chleba pita, oraz pochodzącego z Egiptu kuszari - makaronu z ryżem, czarną soczewicą, smażoną cebulą i sosem pomidorowym. Podaje się to na miejscu w miseczce, a na wynos w plastikowym worku lub rynience.
Tradycyjny bliskowschodni posiłek rozpoczyna się od mezze, czyli zestawu ciepłych i zimnych przystawek. W dobrej restauracji może ich być do wyboru nawet ponad dwadzieścia. Niczym niezwykłym czy niestosownym jest skomponowanie z nich sobie całego posiłku. Dwóm osobom pięć lub sześć mezze z chlebem może w zupełności wystarczyć za przyzwoity obiad. Do zawartości menu trzeba podchodzić z dużą elastycznością, gdyż podane niżej w polskiej transkrypcji nazwy przystawek mogą czasem mieć bardzo odmienną pisownię; na przykład zamiast nazwy kibba można trafić na kibby, a nawet gibeh.baba ghanudż - grudkowata pasta z bakłażanów, pomidorów, cebuli i niekiedy granatów. Dobrze przyrządzona, ma pyszny, „wędzony” smak, fatajer - rodzaj trójkątnych ciasteczek ze słonym białym serem, szpinakiem lub mielonym mięsem na ostro. Nazywane też borek, fattusz - sałatka podobna do tabbula, tyle że z chrupiącymi grzankami z chleba, hummus - pasta z gotowanej ciecierzycy wymieszanej z tahiną, czosnkiem i cytryną. Dostępny w każdej restauracji i często marnie przyrządzany - jest wówczas wodnisty i smakuje jak drewno. Dobry hummus powinien mieć konsystencję gęstej śmietany, kibba - smażony na głębokim oleju pasztecik z mielonej baraniny, pszenicy i nasion sosny, kibba naja - mielona baranina podawana na surowo z grubo tartą pszenicą, trochę przypominająca tatara, kibda - wątróbka, często drobiowa (kibda firech lub kibda farudż) i smażona z cytryną lub czosnkiem. Prawidłowo przyrządzona powinna mieć konsystencję niemal pasztetulabna - gęsta pasta jogurtowa, często obficie przyprawiana , czosnkiem lub - z jeszcze lepszym rezultatem - miętą, lubja - sałatka z fasoli, pomidorów, cebuli i czosnku, machszi - rozmaite warzywa, na przykład cukinia, liście winogron, papryka, białe lub czarne bakłażany, faszerowane mielonym mięsem, ryżem, cebulą, pietruszką i przyprawami, a następnie pieczone, muttabel - podobna pasta jak baba ghanudż, ale dla osiągnięcia gęstszej konsystencji bakłażany miesza się z tahiną, jogurtem i oliwą, szinklisz - sałatka z, pokruszonego ostrego sera, cebuli i pomidorów, tabbula - sałatka z grubo tartej pszenicy, pietruszki i pomidorów z, dodatkiem sezamu, cytryny i czosnku, tahina - rzadka pasta z nasion sezamu i oliwy.
Chleb, zwany chobz lub ‘ajsz (co dosłownie znaczy „życie”), spożywa się w ogromnych ilościach do każdego posiłku. Jest niekwaszony i wypiekany pod postacią płaskich bochenków wielkości dużego talerza. Często używa się go zamiast sztućców do nabierania sosów i kawałków mięsa. Ciekawą odmianę stanowi ‘ajsz bi zaatar, czyli chleb z tymiankiem i innymi ziołami.
Dwoma najpopularniejszymi głównymi daniami są kofta i kebab. Pierwsze z nich to grillowane małe kiełbaski z mielonego mięsa z przyprawami, a drugie to opiekane na pionowym rożnie kawałki mięsa, zwykle jagnięcego, ścinane wąskimi paskami.. Jeszcze inną odmianą jest szisz tawuq, czyli kebab z marynowanego i mocno przyprawionego mięsa kurczaka. Podaje się je zwykle na warstwie badunis (pietruszka), z chlebem, sałatką i tahiną, a w lepszych lokalach z grillowanymi pomidorami i cebulą. Kurczak - pieczony na rożnie i zamawiany na połówki - jest bardzo pospolitym daniem. Dużą popularnością cieszy się też hamam (gołąb), zazwyczaj faszerowany ryżem z przyprawami lub podawany w postaci gulaszu w głębokim glinianym naczyniu zwanym tażin, z cebulą, pomidorami, ryżem lub grubo tartą pszenicą.
Duszonki mogą być mięsne, warzywne lub mieszane. Choć nie wszędzie dostępne, są przyjemną odmianą po wszechobecnych kurczakach i kebabach. Fasulja to duszona zielona fasola, bisila to groch, batatis - ziemniaki, a bamja - piżmian. Dania te serwuje się zwykle z ryżem (ruz) lub, rzadziej, z makaronem (makaruna).
Mieszkańcy Jordanii uwielbiają słodycze, co widać po tutejszych wypiekach, dosłownie ociekających miodem, syropem lub wodą różaną. W cukierniach kupuje się je na wagę, przy czym minimalna porcja wynosi na ogół 250 g (roba kilo) - więcej, niż jest w stanie zjeść jedna osoba. Najczęściej spotykane rodzaje wypieków to: sabih - odmiana rolady z pistacjami, nasionami sosny, orzechami nerkowca i miodem. Sprzedawana też jako „lady’s fingers”: baklawa - ogólna nazwa rozmaitych odmian ciasta francuskiego z orzechami, polanych miodem, barazak - płaskie, okrągłe ciasteczka posypane sezamem. Bardzo chrupiące i lekkie, isfindżijja - ciasto kokosowe, kunafa - tarta pszenica na słodkim serze, zapiekana w syropie, muszabbak - rodzaj strucli w syropie zalabijja - ciasto moczone w wodzie różanej.
Herbata (szaj) występuje w dwóch wersjach: „zachodniej” w torebkach (bez względu na markę nazywana „Lipton”, po arabsku szaj libton) oraz miejscowej, zielonej, importowanej głównie z Chin i serwowanej w małych szklaneczkach, często z dodatkiem mięty (na‘ana‘). Herbatę z zasady obficie się słodzi, ale zawsze można poprosić o półsłodką (wassat) bądź z niewielką ilością cukru (szwajja sukkar). Bez cukru (bidun sukkar) napój ma gorzki smak i mocny posmak taniny. Herbata jest także ulubionym napojem Beduinów (a zaraz po niej kawa) - gdziekolwiek by przyjść, gość jest sadzany na podłodze i częstowany filiżanką, a potem następną i następną... Trudno się temu dziwić, zważywszy, że alkohol nie cieszy się tu zbytnią popularnością, ale ilość może przyprawić o rozstrój pęcherza. Odmiany tego napoju to jensun (herbata anyżowa) i zata’ (herbata tymiankowa). Kawę (qahwa) pije się zazwyczaj po turecku, w małych filiżankach i również słodką. Żeby ją dostać z małą ilością cukru, należy poprosić o mazbuta, a bez cukru - sada. Po podaniu trzeba odczekać, aż opadną fusy, a potem uważać, by ich nie wypić (przy tej wielkości filiżanek ryzykowny jest już właściwie nawet drugi większy łyk). Tradycyjną kawę arabską lub beduińską podaje się bez cukru, za to z dużą ilością kardamonu, i pije jednym łykiem z maleńkiej filiżanki bez ucha. Opróżniona filiżanka jest co chwila napełniana ze srebrnego albo mosiężnego dzbanka, dopóki pijący nie pokaże, że ma już dość - przykrywając ją ręką. Etykieta nakazuje wypicie przynajmniej trzech filiżanek, ale nawet podziękowanie już po pierwszej nie jest traktowane jako nietakt. Po kawie serwuje się bez końca herbatę. Kawa rozpuszczalna zwie się najczęściej Neskaf i podawana jest w małych torebkach z filiżanką wrzątku i dzbanuszkiem mleka.
Na każdym kroku można spotkać stragany z pysznymi, świeżo wyciskanymi sokami owocowymi (asir), najczęściej z cytryn, pomarańczy, marchewki, mango, granatów, melonów i trzciny cukrowej. Zawsze można też poprosić o mieszankę dwóch czy trzech różnych soków. Inne tradycyjne napoje to ajran (jogurt wymieszany z wodą), bardzo orzeźwiający i zdrowy, oraz sahlab, podawany zimą na gorąco, a latem na zimno. Robi się go z sahlabu (coś w rodzaju tapioki), mleka, kokosu, cukru, rodzynek, siekanych orzechów, wody różanej i wisienek do przybrania (w tańszych lokalach lista składników jest krótsza). Bez trudu można wszędzie dostać gazowane napoje chłodzące, zarówno lokalnych producentów, jak i znanych międzynarodowych marek. Wszędzie można dostać butelkowaną wodę mineralną i lokalne napoje chłodzące. Jeden z czytelników, który badał wodę w dolinie Jordanu, twierdzi, że w Ammanie trzeba na nią bardzo uważać, a do butelek z wodą mineralną niekiedy dolewana jest woda z kranu. Nawet w najgorzej zaopatrzonym sklepiku w najbardziej zapadłej wiosce są duże szanse znalezienia kilku zakurzonych butelek ciepłej coca-coli.
Choć islam zabrania picia alkoholu, jest on powszechnie dostępny i spożywany. W Ammanie i Akabie dostępne są w sprzedaży bardzo drogie importowane alkohole wysokoprocentowe. Piwo można kupić zarówno warzone lokalnie, jak i znanych marek zachodnich (nawet guinness). W Jordanii w sprzedaży są też wina, najczęściej z zajętego przez Izrael Zachodniego Brzegu Jordanu - całkiem znośne, choć daleko im do zachodnich. Z alkoholi wysokoprocentowych warto wspomnieć przede wszystkim arak, przypominający turecką raqi i równie mocny. Wódkę tę zwykle pije się do posiłku, z wodą i lodem, a za najlepszą uchodzi ta produkowana w Libanie.

Zakupy - W Jordanii można płacić kartami kredytowymi takimi jak: American Express, Diners Club, Mastercard i Visa. Są one akceptowane w hotelach, restauracjach i większych sklepach. Sklepy otwarte są od 9.30 do 13.00 i od 15.00 do 18.00 (chociaż niektóre od 8.00 do 20.00 bez przerwy). Większość sklepów jest zamkniętych w piątki (oprócz targu w dolnym Ammanie). Warte polecenia są wyroby ze złota (dużo tańsze niż w Europie), rękodzieło artystyczne (gobeliny i kilimy beduińskie), ceramika, miedziane lub mosiężne naczynia do parzenia kawy, fajki wodne. Jordańczycy słyną z kompozycji piaskowych, zamkniętych w butelkach. Trzeba pamiętać, że ze sprzedawcami należy się targować. Na lotnisku w Ammanie znajduje się duty free shop. Piątek jest dniem wolnym od pracy. Większość sklepów oraz wszystkie banki oraz urzędy i punkty usługowe są w tym dniu nieczynne. Wiele punktów usługowych i urzędów jest zamkniętych również w czwartkowe popołudnia. W niedziele niektóre ze sklepów (zwłaszcza te prowadzone przez chrześcijan) może być zamkniętych.

Klimat - Jordania położona jest w strefie klimatów zwrotnikowych kontynentalnych suchych. Wyjątek stanowi pólnocno - zachodnia część kraju, gdzie panuje klimat umiarkowany, kontynentalny. Roczna suma opadów atmosferycznych waha się od 50 do 350 mm. Średnia miesięczna temperatura powietrza wynosi odpowiednio: styczeń - 15°C, lipiec - 30-35°C. W lutym średnia temperatura dnia wynosi 17°C. W Petrze, wieczorem i w nocy może być chłodno (7-8°C).    

Ubranie - Ubrania powinny być  lekkie.  Warto też pamiętać, że w zwiedzanych obiektach trzeba mieć zakryte ramiona i kolana. Dlatego na zwiedzanie wybierać się będziecie Państwo w długich spodniach lub spódnicach i koszulach z długim rękawem. Wieczory w miesiącach zimowych mogą być chłodne, dlatego wybierając się to tej porze roku należy zabrać choć jedną sztukę ciepłej odzieży (sweter, kurtka). Niezwykle przydatny może okazać się rozpinany sweter oraz kurtka. W celu ochrony przeciwsłonecznej należy zaopatrzyć się w okulary przeciwsłoneczne oraz nakrycie głowy. Przydatne mogą okazać się kremy z filtrami UV, jako że podczas całodziennego zwiedzania będziemy wystawieni na działanie promieni słonecznych.

Ambasada RP

Ambasada Rzeczpospolitej Polski w Jordanii
No 3 Mahmoud Seif Al-Din Al-Irani St.
P.O.Box 942050
Amman 11194

tel.: +962/ 6/ 551 25 93, 551 25 94, 551 25 96
fax: +962/ 6/ 551 25 95
E-mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

 

Szczepienia i zdrowie - Nie obowiązują żadne szczepienia. Nie występują szczególne zagrożenia sanitarno-epidemiologiczne. Istnieje jednak ryzyko zatruć pokarmowych. Należy dokładnie płukać owoce i warzywa oraz unikać spożywania posiłków w restauracjach i barach o wątpliwym standardzie. Zaleca się stosowanie kremów ochronnych oraz picie dużej ilości płynów, aby nie narażać się na odwodnienie organizmu i poważne problemy zdrowotne. Opieka medyczna w miastach, zwłaszcza w Ammanie, jest na wysokim poziomie. Koszt wizyty lekarskiej wynosi od 10 do 20 JD, a pobytu w szpitalu od 8 do 60 JD dziennie. Opłaty za wszystkie usługi medyczne i stosowane leki naliczane są oddzielnie.

Pamiątki - Łowcom pamiątek Jordania ma raczej niewiele do zaoferowania. Ceny są wygórowane, a wiele przedmiotów w rodzaju inkrustowanych zestawów do gry w trik-traka czy szkatułek i tak pochodzi z Syrii. Popularnością cieszą się tkane przez Palestynki beduińskie kilimy i gobeliny, trzeba jednak zawsze sprawdzać, czy na pewno zostały wykonane ręcznie. Dość interesujące są mosiężne i miedziane naczynia do parzenia kawy, tyle że trudno je ze sobą wieźć, a do tego najczęściej pochodzą z Syrii, gdzie są tańsze. Wszędzie można kupić buteleczki wypełnione kolorowym piaskiem z Petry, tworzącym kunsztowne wzory (od 1 JD wzwyż).

Napiwki i targowanie się - Targowanie się jest nieodłącznym elementem codziennego życia. Obcokrajowcom, przyzwyczajonym do stałych cen towarów, trudno się do tego przyzwyczaić, podczas gdy mieszkańcy Bliskiego Wschodu uważają często, że dana rzecz jest tyle warta, za ile uda się ją sprzedać. Na bazarach z podstawowymi produktami, takimi jak owoce i warzywa, niektórzy sprzedawcy na widok zamożnego w ich odczuciu cudzoziemca z zasady podają na początek bardzo wysoką cenę. Jeśli ktoś na nią przystanie - czy to z niewiedzy, czy ze swoiście pojmowanego współczucia dla mieszkańców biednego kraju - nie tylko zostanie uznany za frajera, ale, co gorsza, wyrządzi krzywdę innym turystom, tworząc wrażenie, że obcokrajowców stać na zapłacenie każdej sumy.
Trzeba w tym miejscu podkreślić, że wielu sprzedawców nie czyni żadnego rozróżnienia cenowego na „swoich i obcych”, zwłaszcza z dala od dużych miast i popularnych atrakcji turystycznych. Na pewno nie należy z góry zakładać, że każdy tylko czyha, by wyciągnąć od nas jak najwięcej. Najlepiej oczywiście znać przybliżoną realną cenę różnych towarów, do czego wystarczy kilka dni pobytu w danym kraju (na pewno okupionych kilkoma niezbyt udanymi transakcjami).
Na bazarach, zwanych po arabsku suq, sytuacja wygląda zupełnie inaczej: targowanie się jest tu nieodzowne. Sprzedający próbuje odgadnąć maksymalną cenę, jaką jest skłonny zapłacić potencjalny klient. Celem kupującego jest zorientowanie się, jaka jest najniższa cena, za którą handlarz sprzeda daną rzecz. Różni ludzie mają różne metody targowania się i trudno podać jakieś uniwersalne reguły. Sprzedający zawsze zaczyna od ceny dwu- albo i czterokrotnie wyższej. Żeby zapłacić tyle, ile interesujący nas towar jest naszym zdaniem faktycznie wart, trzeba zaproponować na początek najwyżej połowę tej sumy. Kiedy handlarz zareaguje na to śmiechem albo udawanym gniewem, należy smutnym głosem przedstawić swą tragiczną sytuację materialną. Sprzedawca zacznie wówczas powoli obniżać cenę na bardziej realistyczną, na co kupujący powinien również stopniowo proponować coraz więcej, aż uda się ustalić cenę możliwą do zaakceptowania dla obu stron. Elementem rytuału może być poczęstowanie klienta herbatą czy kawą, przy czym jej wypicie do niczego nie zobowiązuje. Jeśli sprzedawca absolutnie nie chce zejść poniżej pewnej ceny, oznacza to, że albo nic już by nie zarobił na sprzedaży, albo też wie, że na pewno znajdzie innego kupca. Warto pamiętać, że obie strony nie mają wobec siebie żadnych zobowiązań i zawsze można pójść gdzie indziej bądź w końcu przystać na żądaną cenę, jeśli nam na danym przedmiocie naprawdę zależy.

Godziny otwarcia - Większość sklepów oraz wszystkie banki oraz urzędy i punkty usługowe są w piątek nieczynne. Wiele punktów usługowych i urzędów jest zamkniętych również w czwartkowe popołudnia. W niedziele niektóre ze sklepów (zwłaszcza te prowadzone przez chrześcijan) może być zamkniętych. Sklepy otwarte są od 9.30 do 13.00 i od 15.00 do 18.00 (chociaż niektóre od 8.00 do 20.00 bez przerwy). Banki są czynne w godz. 8.30 12.30 oraz 15.30 - 17.30 od soboty do czwartku.

Zwyczaje - Dominującą religią w Jordanii jest islam, a wartości religijne nadal w znacznej mierze decydują o codziennym życiu. Duże znaczenie odgrywa rodzina, bardzo ceni się gościnność, a kobiety wszystkie sprawy prócz prowadzenia domu pozostawiają na ogół mężczyznom. Do tradycyjnych nakazów i zakazów islamu podchodzi się jednak coraz swobodniej: w sprzedaży dostępny jest (choć niekoniecznie widoczny) alkohol i wieprzowina, sporą popularnością cieszą się kina i teatry, a sklepy zamykane są co najwyżej w porze południowych modłów i w piątek, który jest dla muzułmanów dniem świętym. Cudzoziemcy traktowani są z dużą wyrozumiałością i wybacza im się niemal wszystkie gafy czy niezręczności. Wyjątkiem, wywołującym często autentyczne oburzenie wśród Arabów, jest niestosowny strój i publiczne okazywanie sobie czułości - całowanie się i ściskanie na ulicy jest niedopuszczalne, źle odbierane jest nawet trzymanie się za ręce. O odpowiednim stroju powinni pamiętać również mężczyźni. Wystarczy się rozejrzeć, by zauważyć, że w krótkich spodniach i zabrudzonych ubraniach chodzą jedynie dzieci, robotnicy i biedacy. Im dalej od dużych atrakcji turystycznych i wielkich miast, tym większy panuje konserwatyzm i tym bardziej trzeba zwracać uwagę na to, co się na siebie wkłada. Alkohol jest legalnie dostępny, nie tylko w hotelach, ale także barach i klubach nocnych. Lokale tego typu nigdy jednak zbytnio się nie reklamują. Na ogół zabronione jest picie alkoholu w miejscach publicznych, lepiej się z nim też nie obnosić po ulicach.

Fotografowanie - należy pamiętać aby unikać fotografowania osób umundurowanych (policji, wojska) ich pojazdów, koszar, posterunków, lotnisk. Przy fotografowaniu osób prywatnych należy zapytać o zgodę i zachować należyty takt.

Komunikacja -  Samochodem: Styl jazdy w Jordanii to coś, co na trwałe zapada w pamięć każdego obcokrajowca. Kodeks drogowy istnieje tu tylko w teorii, gdyż w praktyce zastępuje go powszechna wiara w przeznaczenie. Klakson używany jest przy byle okazji, nawet dla spontanicznego wyrażenia radości. Choć obowiązuje ruch prawostronny, wielu kierowców uważa, że ich to nie dotyczy. Na drogach trudno stwierdzić, jaki jest limit prędkości, a tym bardziej nikt nie egzekwuje jego przestrzegania. Pasów bezpieczeństwa używają jedynie cudzoziemcy. Główne szosy są zwykle przyzwoicie utrzymane, ale boczne często bywają nieutwardzone. Nawet międzynarodowe drogi są na ogół wąskie i zatłoczone. W Jordanii obowiązuje ruch prawostronny. Limit prędkości w terenie zabudowanym to 50 km/godz., w otwartym 90 km/godz., a na Drodze przez Pustynię 110 km/godz. Znaki zakazu ustawione są rzadko, przepisów mało kto przestrzega, klaksonów zdają się używać co chwila wszyscy, a piesi nie mają absolutnie żadnych praw.

Bezpieczeństwo
- Bliski Wschód kojarzy się przeciętnemu widzowi dzienników telewizyjnych z chaosem politycznym, wojnami, zamieszkami, przemocą, terroryzmem i islamskim fundamentalizmem. W rzeczywistości jest znacznie spokojniej i bezpieczniej niż w niejednej dzielnicy wielkich zachodnich metropolii. Jordania to dla turystów kraj bezpieczny i przyjazny. Wojsko zachowuje się dyskretnie, a cudzoziemcom rzadko zdarza się zetknąć tu z czymś innym niż sympatią, uczciwością i gościnnością. Właściwie w każdym mieście, nie wyłączając Ammanu, można bez obaw spacerować po różnych zaułkach o każdej porze dnia i nocy. Ryzyko kradzieży, jeśli tylko zachowuje się elementarne środki ostrożności, jest niewielkie. Napady rabunkowe na ulicach zdarzają się jeszcze rzadziej, co naturalnie nie znaczy, że można zapomnieć o podstawowych środkach ostrożności. Cenne przedmioty zawsze należy nosić przy sobie lub zamykać w sejfie - nigdy nie wolno ich zostawiać w pokoju hotelowym, samochodzie czy autobusie. Na pieniądze i dokumenty najlepsza jest specjalna torebka z paskiem noszona pod ubraniem lub wewnętrzna kieszeń. Na wszelki wypadek warto schować osobno kserokopię paszportu, dane z karty kredytowej i numery czeków podróżnych, gdyż w razie kradzieży ułatwi to szybsze otrzymanie duplikatów. Uważać trzeba też na innych turystów, wśród których zawsze znajdzie się kilku gotowych cudzym kosztem podreperować swój budżet. Część Arabów traktuje każde spotkanie z turystkami z Zachodu jako okazję, by obejść bez żadnych konsekwencji surowe normy moralne. Zachęcają ich do tego jeszcze fałszywe wyobrażenia na temat zachodniej obyczajowości, budowane na podstawie programów telewizji satelitarnej, a także - przyznać trzeba - zachowanie niektórych cudzoziemek w krajach arabskich. Jak zauważył pewien młody Arab, zapytany, dlaczego zaczepia każdą napotkaną kobietę z Zachodu, „na każdych dziesięć, które odmawiają, jedna się zgadza”. Z tych względów turystki muszą być przygotowane przynajmniej na werbalne zaczepki.
Należy się przede wszystkim skromnie ubierać. Kobieta w krótkich spodenkach i ciasnej koszulce to w oczach niektórych Arabów potwierdzenie ich najgorszych opinii o Zachodzie. Na ogół intensywność zaczepek w stosunku do turystki podróżującej samotnie lub w towarzystwie innych kobiet zależy od tego, jak bardzo odsłania ona swe ciało, przy czym trzeba od razu dodać, że bywają miejsca, w których od natrętów można się uwolnić dopiero po włożeniu czegoś w rodzaju saudyjskiego czadoru.

A oto inne przydatne wskazówki:
-    Warto włożyć na palec obrączkę. Na ogół Arabowie traktują mężatki z większym szacunkiem.
-    Podróżując w towarzystwie mężczyzny, lepiej podawać się za jego żonę niż po prostu znajomą.
-    Bezpieczniej jest nie przyznawać się do podróżowania samotnie lub z koleżanką - lepiej mówić, że jest się z większą grupą.
-    Unikać bezpośredniego kontaktu wzrokowego z mężczyznami (przydają się okulary przeciwsłoneczne).
-    Ignorować wszelkie zaczepki i komentarze słowne.
-    Uważać w tłumie i wszelkich zatłoczonych miejscach, gdzie niczym niecodziennym nie jest np. obmacywanie kobiet.
-    Nie siadać w taksówce z przodu, chyba że kieruje nią kobieta.
-    W autobusie i innych środkach komunikacji publicznej siadać obok kobiety.
-    Uważać na zachowania, które mogłyby zostać odczytane jako flirt czy prowokowanie mężczyzn.
-    Potrzebując pomocy (np. pokazania drogi), zawsze należy najpierw zagadnąć jakąś miejscową kobietę - sęk w tym, że są one często gorzej wykształcone niż mężczyźni i nie

Przepisy graniczne, celne i dewizowe: Obowiązuje zakaz wwozu pontonów gumowych. Pozostałe restrykcje celne nie odbiegają od powszechnie przyjętych standardów.

Ostrzeżenia:
-    dokumenty zdeponować w hotelu lub nosić przy sobie schowane w wewnętrzną kieszeń ubrania lub torby,
-    w zatłoczonym miejscu torbę lub plecak trzymaj przed sobą,
-    nie unoś się gniewem, Jordańczyk i tak Ciebie nie rozumie
-    pamiętaj o myciu rak i świeżych owoców,
-    w razie problemu wezwij pilota,
-    nigdy niczego nie podpisuj, jeśli nie jesteś pewien treści dokumentu,
-    uśmiech łagodzi obyczaje,

Rady - Do zwiedzania najlepiej zabrać ze sobą małe plecaczki, które odciążają ręce i pozwalają swobodnie robić zdjęcia bez konieczności pilnowania torb i torebek. Prosimy również o zabranie kserokopii paszportu -  strony ze zdjęciem i danymi osobowymi swojego paszportu. Staramy się nie zabierać ze sobą paszportów podczas zwiedzania (nosimy wówczas kserokopię) a w przypadku kłopotów (zagubienie, utrata przytomności) taka kserokopia jest dostateczną informacją o osobie.  Prosimy również pamiętać, aby osoby przewlekle chore, stale pobierające leki posiadały przy sobie informację w języku angielskim o chorobie oraz lekach i sposobie ich podawania.
Pamiętamy również, iż poza wszystkimi rzeczami świata materialnego najistotniejszy będzie DOBRY HUMOR i przyjacielska atmosfera w czasie całego wyjazdu.
Prosimy także Państwa o dyscyplinę i uwagę na lotniskach a to po to, aby wszyscy bezpiecznie i w pełnym składzie mogli dotrzeć i wrócić na miejsce. Prosimy także wszystkich o punktualność, ponieważ „czas to pieniądz”, nasz program jest napięty i nie chcemy z niego rezygnować kosztem spóźnialskich.

Życzymy Państwu udanego wyjazdu oraz wielu niezapomnianych wrażeń podczas pobytu w Jordanii

 
  • XVI edycja Konsumenckiego Konkursu Jakości Usług

    12 Grudnia, 2011

    Biuro Podróży "Łachmański Travel" zostało laureatem XVI edycji Konsumenckiego Konkursu Jakości Usług zorganizowanego przez Towarzystwo im. Hipolita Cegielskiego NAJLEPSZE W POLSCE / THE BEST IN POLAND. Certyfikat

  • Ranking magazynu "Rynek Podróży"

    15 Grudnia, 2011

    Biuro Podróży Łachmański Travel w rankingu magazynu "Rynek Podróży" zajęło 6 miejsce wśród organizatorów wyjazdów egzotycznych w Polsce. Ranking publikowany w numerze listopad-grudzień 2011. W ubiegłym roku byliśmy na miejscu 7.Wycinek prasowy